Samochodowy system MirrorLink. Czym jest, jak działa i czy warto z niego korzystać?
Kiedy system Mirrorlink zaczął pojawiać się w ofercie producentów aut, nastroje w branży, a zwłaszcza wśród kierowców (potencjalnych użytkowników) były wręcz euforyczne. Zgodnie z zapowiedziami twórców tego rozwiązania, MirrorLink miał wnieść zupełnie nową jakość do systemów multimedialnych nowoczesnych aut osobowych i nie tylko. A wszystko dzięki niezwykle prostemu pomysłowi i również prostemu działaniu. O co w nich chodzi?

Jak działa lub raczej jak powinien działać MirrorLink? Jakie możliwości oferuje kierowcom?
MirrorLink to system pozwalający wykorzystać możliwości, jakie każdemu z nas daje typowy smartfon. Odkąd smartfony stały się przenośnymi centrami rozrywki, narzędziami pracy oraz urządzeniami wspomagającymi poszczególne zadania w jednym, kierowcy szukali różnych sposobów na to, aby można z nich było korzystać również podczas jazdy. Pomysłodawcy MirrirLink wpadli na to, że zamiast mocować na przednich szybach zwykły smartfon w specjalnym uchwycie, można zwyczajnie podpiąć go pod wyświetlacz samochodowego systemu multimedialnego. Na tym wyświetlaczu widoczny jest wówczas cały pulpit smartfonu i za jego pomocą możliwe jest korzystanie z dowolnych aplikacji. Upraszczając wszystko maksymalnie, dzięki MirrorLink, na wyświetlaczu samochodowego systemu multimedialnego możemy oglądać wszystko to, co pojawia się na ekranie spiętego z nim (za pomocą zwykłego kabla USB) smartfona.
Tak wygląda to w teorii i częściowo również w praktyce. Częściowo, ponieważ w praktyce system MirrirLink bardzo szybko okazał się jednym wielkim nieporozumieniem. Dlaczego?
Jak w praktyce wygląda korzystanie z Mirrorlink? Co na temat tego systemu mówią eksperci i sami kierowcy?
Problemy z MirrorLink były od samego początku. Zacznijmy od tego, że z systemu tego mogli korzystać jedynie posiadacze stosunkowo niewielkiej liczny modeli aut, gdyż tylko one były w nie wyposażane (czasem za naprawdę niemałą dopłatą!). I tak w 2015 roku lista samochodów osobowych umożliwiających korzystanie z MirrorLink przedstawiała się następująco:
- CITROEN: Berlingo, C1
- DS: DS 5
- HONDA: Jazz, Civic, CR-V, Accord
- PEUGEOT: 108, 208, Partner
- SEAT: Leon, Cupra, Leon X-Perience
- SKODA: Fabia, Rapid, Octavia, Superb, Yeti
- TOYOTA: Aygo
- VOLKSWAGEN: Polo, Scirocco, Beetle, Golf, Passat, Sharan, Tiguan, Touran
Źródło: https://magazynauto.interia.pl/
Niezbyt imponująco wyglądała też lista smartfonów, które współpracowały z systemem MirrorLink, czyli takich, które można było do niego podpiąć i cieszyć się możliwością korzystania z aplikacji wyświetlanych na ekranie multimedialnym samochodu. We wspomnianym roku 2015 oficjalnie wyglądała ona następująco:
- HTC: One E8, One M7, One M8, One M8 EYE, One M9, Desire 816, Desire 820, Desire 820 mini, Desire 620, Desire EYE
- SAMSUNG: A3, A5, A7, Galaxy Note 4, Galaxy Note 4 Edge, Galaxy S4 Mini, Galaxy S5, Galaxy S5 Mini, Galaxy S6, Galaxy S6 Edge
- SONY: Xperia Z3, Xperia Z3 Compact, Xperia Z3 Tablet Compact
Źródło: https://magazynauto.interia.pl/
Tak wyglądało to oficjalnie, nieoficjalnie było znacznie gorzej. Wielu kierowców oraz ekspertów testujących system MirrorLink zwracało uwagę na ogromne problemy z uzyskaniem połączenia pomiędzy smartfonem z listy, a ekranem wyświetlacza w samochodzie. Niektóre modele w ogóle nie dawały sobie z tym rady nawet po kilku próbach.
Ale to nie wszystko. Prawdziwą zmorą MirrorLink okazały się bowiem niekompatybilne aplikacje. Część z nich w ogóle nie działała, część działała dopóki samochód nie ruszył z miejsca. Przy włączonym silniku, podczas zwykłej jazdy, kierowca zachowywał dostęp jedynie do kilku aplikacji. Przyczyną tego były i są problemy z aktualizacją systemu. Do dziś problemu tego nie rozwiązano, przez co system MirrirLink zaczął popadać w zapomnienie, zanim jeszcze stał się naprawdę popularny. Ponieważ jednak rynek nie lubi próżni, jego miejsce zaraz zaczęła zajmować konkurencja w postaci aplikacji Andriod Auto oraz Apple CarPlay. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że ta właśnie konkurencja ma największe szanse na zdobycie serc kierowców na całym świecie.








