Kierowco, nie tankuj na ślepo

, W kategorii Silnik
    

Lampka rezerwy jest bezlitosna - nie zgaśnie, dopóki nie nalejemy do baku paliwa. No właśnie, tankowanie samochodu wydaje się dziecinnie proste. Wystarczy otworzyć wlew paliwa i nalać odpowiedni płyn napędowy, po czym zakręcić z powrotem korek. No, dochodzi do tego jeszcze wizyta przy kasie. Zwykle tankowanie przebiega pomyślnie choć zdarzają się przypadki, gdy przez chwilę nieuwagi można narazić się na poważne koszty...

Na forach internetowych znajdziecie multum wywodów dotyczących zatankowania niewłaściwym paliwem. Niektórym użytkownikom wydaje się to mało istotne. Prawda jest taka, że pomyłka względem paliwa może być bardzo przykra i kosztowna. Co robić, gdy zalejemy bak nieodpowiednim paliwem?

Jak dochodzi do pomyłki?

Teoretycznie pomyłki zdarzają się rzadko. Dla ułatwienia tankowania stacje paliw oznaczyły dystrybutory wyraźnymi symbolami. Ponadto uchwyty pistoletów do tankowania benzyny zabarwiono na kolor zielony, a oleju napędowego na czarny. Skąd więc pomyłki? Zwykle problem dotyczy osób z za granicy i kierowców, którzy korzystają z cudzych, wypożyczonych lub służbowych aut. Oczywiście nie jest to sztywna reguła, bo zdarzyć się to może każdemu, choćby z powodu zdenerwowania, roztargnienia lub zmęczenia. Może się to przytrafić nawet najbardziej doświadczonemu kierowcy.

Starsze modele radzą sobie lepiej

Kierowco! W przypadku pełnego baku ze złym paliwem, obligatoryjnie zabrania się uruchamiania silnika. Jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, to należy wypompować zawartość baku i dokładnie przepłukać zbiornik. Niewielka ilość niewłaściwego paliwa oznacza nieco mniejsze kłopoty i wszystko zależy od tego, w jaki silnik został wyposażony dany samochód. Starsze diesle powinny sobie poradzić z domieszkami benzyny na poziomie kilkunastu procent zaleca się zalać bak do pełna olejem napędowym i wyjeździć bezołowiową. Podobnie wygląda to w przypadku silników benzynowych, zalanych olejem napędowym. Starsze samochody, które zostały wyposażone w gaźnik poradzą sobie ze spaleniem niewielkich ilości niechcianej ropy.

Skutki złego paliwa w baku

Niestety, pomyłki w niektórych przypadkach wyraźnie naruszą budżet kierowcy. Benzyniaki, które zostały wyposażone w wtrysk paliwa znacznie gorzej radzą sobie z nieznanym płynem. W wyniku zalania niewłaściwego paliwa może dojść do awarii katalizatora i usterek silnika, które nie zostaną uwzględnione w ramach gwarancji ze względu na błąd właściciela samochodu (stosowną informację znajdziecie w postanowieniach gwarancyjnych). Nowoczesne Diesle z technologią wtryskową common rail, zalane złym paliwem, to jeszcze większy problem. Działanie jednostki wysokoprężnej na benzynie przez zaledwie kilka minut może doprowadzić do gruntownego remontu silnika zwykle nieopłacalnego. W najlepszym wypadku, kiedy kierowca w porę dostrzeże swój błąd, skończy się to na wypłukaniu i osuszeniu baku, przeczyszczeniu przewodów paliwowych i wymianie filtra paliwa oraz wtryskiwaczy koszt duży, bo czterocyfrowy.

Problem nietrafnego tankowania dostrzegli producenci samochodów, którzy w celu zminimalizowania ryzyka takich sytuacji, podjęli się projektowania wlewów paliwa o różnych średnicach. Rezultat? Nowe samochody z silnikami Diesla posiadają nieco szerszy wlew niż ma to miejsce w autach napędzanych benzyną. Niestety, dotyczy to tylko nowych modeli samochodów i to nadal nie wszystkich, dlatego trzeba mieć się na baczności. W końcu niezależnie od dziedziny, prym wiedzie zawsze ten, kto najmniej błędów popełnia.


    

Komentarze

Benzyna w ropie
Cyprian
,
19.06.2017
Odpowiedz
Ja jeszcze nigdy się nie pomyliłem przy tankowaniu ale koleżanka tak. Na szczęście zorientowała się, że zalała trochę benzyny do silnika diesla. Dolała do pełna ropy i samochód pojechał bez problemów.
Pomyłka
Dawidek
,
30.01.2017
Odpowiedz
Mojemu koledze zdarzyło się tak w firmowym aucie, że nalał benzyne do diesla i trzeba było odpompowywać wszystko i czyścić. W galopie można się pomylić ale może to skutkować niemałem problemem i dodatkowym kosztem.
paliwa
Marcin
,
23.08.2016
Odpowiedz
Sprawdzajmy dokładnie jaki pistolet dystrybutora wkładamy do baku i nie powinno być problemu. No i oczywiście paliwa tylko ze sprawdzonych stacji :)
złe paliwo
Malutka
,
05.08.2016
Odpowiedz
Zawsze lejmy paliwo z rozwaga, bo nie trudno o pomyłkę, a konsekwencje mogą być bardzo kosztowne. Wiem to z własnego doświadczenia, silnik do wymiany :)
pracownik stacji
Olek
,
24.03.2016
Odpowiedz
Kiedyś miałem sytuację, że pracownik jednej ze stacji (na literę O) zatankował mi złe paliwo do baku - poprosiłem o diesla, zalał benzynę. Na szczęście zorientowałem się co jest grane i koncern paliwowy pokrył koszty naprawy auta - miejmy włączone myślenie w takich sytuacjach!
Mi się udało
Józef
,
03.03.2016
Odpowiedz
Nie wiem jakim cudem, ale kiedyś na rezerwie zalałem właśnie benzynę do diesla - Seat Cordoba... połapałem się dopiero w domu ale jakimś dziwnym trafem nic się nie uszkodziło, czyszczenie baku i auto jeździ jak szalone.
Verva
Czarek
,
02.03.2016
Odpowiedz
Dlatego ja zawszę leję vervę do swojego Opla, może moje auto nie jest pierwszej młodości ale czy to powód do tego, żebym o nie nie dbał?
takie czasy
Mariusz
,
24.02.2016
Odpowiedz
Niestety ale polityka naszego rządu zmusza nas do szukania oszczędności przez co często dajemy się złapać i tankujemy to najtańsze paliwo, którego jakość pozostawia wieeele do życzenia.

Dodaj swój komentarz