Awaria przepływomierza powietrza. Jak ją rozpoznać? Jak potwierdzić? O czym warto pamiętać przy zakupie nowego przepływomierza?

Data:
W kategorii Przepływomierz masowy powietrza

Regularnie zdarza się, że dzwoniąc do naszego sklepu mówicie: „mam zepsuty przepływomierz, potrzebny jest mi nowy”. Tylko skąd ta pewność, że to właśnie przepływomierz jest uszkodzony? Bo zaświeciła się kontrolka „check engine”? Bo mechanik odczytał kod błędu? Kontrolka jeszcze nic nie znaczy, a mechanik może się mylić – w przypadku awarii przepływomierza sama diagnostyka to nie wszystko.

Jakie są najczęstsze objawy awarii przepływomierza?

Uszkodzony przepływomierz daje pewne dość charakterystyczne objawy. Przede wszystkim, w zależności od stopnia i rodzaju uszkodzenia, awaria przepływomierza spowoduje większy lub mniejszy spadek mocy silnika. Spadek ten może być szczególnie mocno wyczuwalny w dwóch przypadkach – gdy silnik pracuje na biegu jałowym oraz podczas przyśpieszania. Zwłaszcza ten drugi objaw jest szczególnie niebezpieczny. W momencie, gdy potrzebujecie dużo mocy do nabrania prędkości i poprawnego wykonania manewru wyprzedzania, silnik nagle słabnie i powstaje zagrożenie.

Innym dość typowym objawem uszkodzenia przepływomierza są wibracje silnika pojawiając się mimo odpowiednich wartości na obrotomierzu. Każdemu z tych objawów MOŻE towarzyszyć zapalenie się kontrolki „check engine”, ale nie jest to wcale pewne i konieczne. Co więcej, dokładnie każdy z wymienionych tu objawów może pojawić się w Waszych autach również na skutek uszkodzenia sondy lambda, a większość towarzyszyć będzie również awarii układu zapłonowego. Mylące mogą być także odczyty błędów z komputera pokładowego, gdyż przy uszkodzeniu sondy lambda komputer nadal może informować o awarii przepływomierza.

Jak samodzielnie potwierdzić uszkodzenie przepływomierza?

Sama wymiana przepływomierza może nie pomóc. Zdarzają się przypadki, że ktoś wymienia przepływomierze jeden za drugim i ciągle bez pozytywnego efektu. Najwyraźniej to nie awaria przepływomierza stanowi problem, ale coś innego. Dlatego przed jego wymianą warto przeprowadzić dodatkową diagnozę.

Jeśli macie smykałkę do mechaniki, możecie podpiąć do łącza OBD tzw. ELM, dzięki któremu sprawdzicie pewne parametry pracy samochodu, w tym przede wszystkim różnice pomiędzy żądana przez komputer ilością powietrza, a ilością otrzymywaną. Duże różnice pomiędzy nimi wskazują na uszkodzenie przepływomierza, ale uszkodzenie to należy jeszcze potwierdzić. W tym celu musicie wymontować przepływomierz i dokładnie go obejrzeć, zwracając uwagę na jego ewentualne zabrudzenia lub zawilgocenie.

Warto sprawdzić też samo zasilanie przepływomierza oraz napięcie wyjściowe, a także stan wszystkich styków. Być może w ten sposób odkryjecie skąd biorą się objawy awarii przepływomierza lub też nawet uda Wam się je usunąć. Jeśli potwierdzicie uszkodzenie przepływomierza, powinniście go jak najszybciej wymienić. Ale tu również musicie zachować pewne zasady.

Jakie przepływomierze należy wybierać, a jakich powinno się unikać?

Kiedy dzwonicie do nas w sprawie nowego przepływomierza, czasem zdarza nam się słyszeć prośbę o „fajny, niedrogi, uniwersalny przepływomierz”. Oczywiście, są też i takie. Problem w tym, że przepływomierz, aby działał poprawnie – a jest to wbrew pozorom niezwykle skomplikowane urządzenie – powinien być jak najlepiej dostosowany do konkretnego modelu auta. Jeśli więc chcecie mieć naprawdę spokój z tym elementem, nie wystarczy, że wybierzecie przepływomierz oryginalny, od renomowanego producenta, ale powinien być on również dedykowany konkretnemu, posiadanemu przez Was modelowi auta.

Takie „uniwersalne” przepływomierze to zdecydowanie zły wybór, zwłaszcza jeśli są to tanie podróbki. Tego rodzaju części nie tylko nie są w stanie spełnić wymogów konkretnego samochodu (i nie pomoże tu nawet ich chałupnicze przerabianie), ale często są zwyczajnie wadliwe i nie działają w ogóle. Lepiej zapłacić raz i mieć spokój, niż przez kolejne miesiące nękać wszystkich okolicznych mechaników w poszukiwaniu awarii, której nie ma.


Dodaj swój komentarz