Zielone tablice rejestracyjne. Czym są? Kto może z nich korzystać? Co zmienia ich wprowadzenie?

Data:

11 lipca 2019 roku weszły w życie przepisy nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym. Jedną ze zmian wprowadzanych przez tę nowelizację są nowe zasady dotyczące czasowej rejestracji pojazdów. Zasady te, występujące pod nazwą „profesjonalnej rejestracji pojazdów”, stoją za możliwością uzyskiwania tzw. zielonych tablic rejestracyjnych. Co to za tablice i kto będzie mógł z nich korzystać?

O co chodzi z zielonymi tablicami rejestracyjnymi?

Rozwiązanie stojące za wprowadzeniem do użytku zielonych tablic rejestracyjnych znane jest dobrze w kilku krajach europejskich. Podobne tablice można spotkać na ulicach i autostradach Belgii czy Niemiec. W Polsce tego typu tablice noszą nazwę profesjonalnych tablic rejestracyjnych i pełnią dość konkretną rolę. Czym te tablice różnią się od zwykłych, używanych na co dzień przez polskich kierowców?

Znaki wytłoczone na profesjonalnej tablicy rejestracyjnej – tłumaczy minister cyfryzacji, Marek Zagórski – składają się z wyróżnika województwa, wyróżnika powiatu i numeru, który rozdzielony został literą „P” Jednak najbardziej zauważalną różnicą będzie kolor cyfr i liter. Te nie będą czarne, a właśnie zielone.

Właśnie takie zielone tablice od 11 lipca można już spotkać na polskich drogach. Co oznaczają tego typu „blachy”? Jakiego rodzaju samochodom przysługują?

Co oznaczają zmiany wprowadzające zielone tablice rejestracyjne?

Zielone tablice rejestracyjne to efekt wprowadzenia profesjonalnej rejestracji pojazdów, czyli rozwiązania umożliwiającego przeprowadzanie jazd testowych niezarejestrowanymi dotychczas pojazdami (na terytorium RP lub za granicą), bez konieczności rejestrowania każdego z nich oddzielnie w odpowiednim urzędzie. Przepisy te mają na celu uproszczenie działalności w głównej mierze przedsiębiorców zajmujących się konstruowaniem bądź wprowadzaniem do sprzedaży pojazdów silnikowych, a także instytutom badawczym opracowującym i testującym nowe rozwiązania technologiczne w motoryzacji. W największej liczbie z zielonych tablic rejestracyjnych skorzystają zapewne dealerzy samochodowi oferujący jazdy próbne swoim potencjalnym klientom. Na czym dokładnie polegać będzie to udogodnienie?

Przed 11 lipca rejestracja była obowiązkowa dla każdego pojazdu poruszającego się po polskich drogach. Dla dealerów czy producentów aut oznaczało to konieczność rejestracji każdego posiadanego pojazdu i wyrabiania mu osobnych tablic rejestracyjnych. To samo dotyczyło instytutów badawczych testujących nowe konstrukcje. Profesjonalna rejestracja pojazdów zmienia to w istotny sposób, gdyż wprowadzając zielone tablice rejestracyjne, umożliwia rejestrowanie kilku pojazdów na jednym dowodzie rejestracyjnym i jednych tablicach – właśnie tych zielonych.

Jak przyznaje Marek Zagórski, minister cyfryzacji – Profesjonalna rejestracja jest możliwa dzięki rozszerzeniu funkcjonalności bazy CEPiK, czyli Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, a dokładniej jednej z jej części – Centralnej Ewidencji Pojazdów. To na tej bazie oparte są też popularnie e-usługi – np. Historia Pojazdu, czy Bezpieczny Autobus

Kto i w jaki sposób skorzysta z zielonych tablic rejestracyjnych?

Dzięki nowym przepisom profesjonalny dowód rejestracyjny wraz z profesjonalnymi tablicami rejestracyjnymi (tzw. zielonymi tablicami) będą zaświadczać o dopuszczeniu do jazdy testowej pojazdu samochodowego, motoroweru, ciągnika rolniczego bądź przyczepy, jednak dostęp do nich będą mieć wyłącznie podmioty uprawnione. Co to za podmioty? Chodzi tu przede wszystkim o przedsiębiorców posiadających siedzibę lub oddział w Polsce, producentów, dystrybutorów, jednostki badawcze oraz jednostki uprawnione (m. in. Instytut Transportu Samochodowego).

Zwykli właściciele aut nie skorzystają z nowych przepisów, a przynajmniej nie bezpośrednio. Mogą natomiast odczuć pewne korzyści wynikające z ich obowiązywania. W jaki sposób? Wszelkie ułatwienia dla producentów i dystrybutorów zwykle przekładają się również na dostępność i cenę produktu. Należy się spodziewać, że tak będzie i tym razem. Podobnie w przypadku ułatwień dla jednostek badawczych, którym w przyszłości możemy zawdzięczać spore osiągnięcia w dziedzinie motoryzacji.


Dodaj swój komentarz