Prosty sposób na szybkie odnawianie używanych aut. Zobacz, jak sprawić, by lakier odzyskał dawny blask

Data:

Handlarze używanych samochodów zdają się posiadać tajemną wiedzę dotyczącą błyskawicznego odnawiania starych i nieco już zużytych samochodów. Dzięki tej wiedzy potrafią w ciągu jednego dnia podwoić wartość każdego auta. Co to za wiedza? Chodzi tu o umiejętność odświeżania lakieru i nadawaniu mu blasku, jakiego nie powstydziłaby żadna profesjonalna lakiernia.

Duża oszczędność kosztem własnego czasu

Porysowany i zmatowiały lakier to dość smutny widok. Niestety, dość typowy dla wielu samochodów z dłuższym przebiegiem. Jego wygląd sprawia, że auto zdaje się być jeszcze starsze, niż jest w rzeczywistości i naprawdę trudno jest za nie uzyskać przyzwoitą cenę. Dlatego też doświadczeni handlarze używanych aut przykładają dużą wagę do tego, aby stary lakier odnowić i przywrócić mu dawny blask.

Aby osiągnąć taki efekt, należy przede wszystkim nastawić się na poświęcenie dobrych kilku godzin i włożenie w wykonanie całej pracy niemałego wysiłku. Koszt całej operacji jest za to minimalny. Wszystko, czego będziemy potrzebować, to papier ścierny, pasta lekkościerna, polerka z gąbką, wosk oraz duża ilość wody. W profesjonalnym warsztacie za podobną usługę zapłacimy co najmniej 500-600 zł. Poświęcając swój czas, ponosimy wyłącznie koszt zakupu materiałów, czyli w najgorszym razie ok. 130-150 zł.

Ręczne szlifowanie starego lakieru

Pracę nad lakierem zaczynamy od szlifowania. Szlifujemy całą powierzchnię karoserii przy użyciu papieru wodnego, czyli papieru ściernego o odpowiedniej gradacji (np. 2000) zamoczonego w wodzie. Na wodzie w trakcie tej czynności nie wolno nam oszczędzać. Dzięki niej papier zyska odpowiedni poślizg i nie przetrze lakieru. Przetarcia lakieru musimy także unikać poprzez szlifowanie zawsze wzdłuż krawędzi i unikanie szlifowania samych krawędzi. Pamiętajmy, że grubość powłoki lakierniczej na niektórych samochodach nie przekracza 0,1 mm, a we wszelkich zagięciach i zagłębieniach oraz na samych krawędziach jest ona jeszcze cieńsza. W tych miejscach przecieramy lakier pojedynczymi ruchami.

Szlifujemy samym papierem trzymanym w ręku, bez użycia kostek czy innych podkładek. Wyczucie i elastyczność dłoni są kluczowe dla ochrony głębszych warstw powłoki.

Papierem wodnym ściągamy mikroskopijną warstwę starego lakieru, co jakiś czas przy pomocy zwykłej ściągaczki do wody sprawdzając stan powierzchni (w miejscu, gdzie pokażą się smugi starego lakieru, należy jeszcze popracować).

Polerowanie i woskowanie całej powierzchni

Po zeszlifowaniu starego lakieru, zabieramy się za polerowanie. Auto polerujemy przy użyciu pasty lekkościernej na mokro (na wszelki wypadek lepiej przygotować sobie dwa pełne opakowania) oraz polerki z gąbką (polerka musi mieć minimum 1500 obrotów, gąbka miękka lub średnio-twarda). Pastę rozprowadzamy na karoserii niezbyt grubą warstwą, oczywiście na mokro. Wody używamy również do zwilżenia gąbki polerki. Ta część pracy jest wyjątkowo „morka”, dlatego warto założyć na siebie dobry kombinezon ochronny.

Podczas polerowania obowiązuje ta sama zasada, co podczas szlifowania – wykonujemy ruchy zawsze tylko wzdłuż krawędzi. Przez cały czas polerowania pamiętajmy o wodzie. Polerowana powierzchnie musi być cały czas wilgotna.

Po wypolerowaniu i umyciu samochodu, likwidujemy powstałe podczas polerowania refleksy za pomocą wosku samochodowego. Po nawoskowaniu, samochód odzyska dawny blask, lśniąc prawdziwą nowością.


Komentarze

działa
Junok
,
26.02.2019
Odpowiedz
troszkę czasochłonne, ale efekt u mnie super, dzieki za radę! śmiało korzystajcie, ja swoje audi ładnie wyczyścile, jak nówka sztuka!
dobry artykuł
Kuba
,
18.02.2019
Odpowiedz
przydatne uwagi, własnie ostatnio myslałem, co zrobic aby tanim kosztem ładnie odnowić trochę lakier, no i jest!

Dodaj swój komentarz