Niemiecka trwałość w najlepszym wydaniu. W czym tkwi sekret niezniszczalnego silnika OM602 od Mercedesa?

Data:
W kategorii Silnik

W czasach, kiedy niemiecka solidność było pojęciem powszechnie używanym i rozumianym, powstała jednostka napędowa, która ową solidność wywindował na poziom dzisiaj już niedostępny. Wraz z debiutem silnika OM602, świat ponownie zachwycił się jakością spod znaku Mercedesa. Jakością i trwałością trudną do powtórzenia.

OM602 – legendarna konstrukcja Mercedesa

Dla wielu młodych kierowców opowieści o starych Mercedesach mogących bez najmniejszego problemu przejechać 1-1,5 mln kilometrów, zdają się być czymś całkowicie nierealnym. W dobie downsizingu, olejów long life oraz innych tego typu zabiegów, silniki samochodowe coraz częściej kończą swój żywot po 250-300 tys. km przebiegu. A przecież jeszcze nie tak dawno, bo zaledwie 20-30 lat temu, w masowej produkcji znajdowały się auta, które swobodnie przekraczały barierę miliona przejechanych kilometrów, nie wykazując żadnych poważniejszych awarii jednostek napędowych. Jednym z największych symboli tych nieodległych czasów jest stworzony przez Mercedesa dieslowski silnik OM602 – do dziś powszechnie zaliczany do wąskiej grupy najtrwalszych i najmniej awaryjnych samochodowych silników spalinowych w historii motoryzacji.

W szerokiej świadomości kierowców silnik OM602 kojarzony jest przede wszystkim z legendarnym modelem Mercedesa A124. W rzeczywistości jednak motor ten powstał z myślą o samochodach dostawczych, co zresztą przejawia się w charakterystyce jego pracy i osiągów. Silnik OM602 to jednostka pięciocylindrowa, dieslowska, po raz pierwszy wyprodukowana w 1985 roku. Sam fakt, iż Mercedes korzystał z tego silnika aż do 2002 roku, wiele mówi zarówno o jego jakości, jak i potencjale. Oczywiście, przez kolejne lata OM602 podlegał licznym przeróbkom i udoskonaleniom, jednak sama podstawa pozostawała bez większych zmian.

Niezniszczalny silnik OM602 – wady i zalety

Silnik OM602 posiada 2.5 l pojemności, 5 cylindrów, 10 zaworów i układ wtrysku pośredniego. Układ rozrządu oparty jest na łańcuchu, a sprzęgło nie współpracuje z kołem dwumasowym. W pierwszych wersjach brak jest również turbosprężarki, która pojawiła się w wersjach 250 D Turbo, 250 TD Turbo oraz E 250 Turbodiesel. Specyfika konstrukcji przy braku turbosprężarki sprawiała, iż początkowo OM602 był silnikiem wyjątkowo mało dynamicznym. Wprawdzie moc 90 lub 94 KM była jak na owe czasy wystarczająca, jednak wyposażony w niego Mercedes W124 do 100 km/h rozpędzał się aż 16,5 czy nawet 18,8 s. Wersje tego silnika wyposażone już w turbo dysponowały mocą 126 KM i do 100 km/h rozpędzały się w nieco ponad 12 sekund, co stanowiło bardzo wyraźną różnicę. Niestety, te technologiczne ulepszenia pociągnęły za sobą lekki spadek trwałości motoru.

Do wad silnika OM602 zaliczyć należy również stosunkowo niską kulturę pracy (m. in. ze względu na brak koła dwumasowego) i pojawiające się co jakiś czas awarie osprzętu, w rodzaju usterek przepustnicy lub odmy olejowej. Jeśli chodzi o zalety, to tu na pierwszy plan wysuwa się jego nadzwyczajna trwałość i ogólna niezawodność. Uwagę zwraca również stosunkowo niski poziom spalania, bezproblemowy serwis, bardzo duża dostępność części zamiennych oraz ich niski koszt. To właśnie głównie z tych powodów samochody z silnikami OM602 stały się ulubionymi pojazdami kierowców zawodowych, w tym również taksówkarzy.


Dodaj swój komentarz