Koło dojazdowe. Czym jest, po co się je stosuje i jak należy z niego korzystać?

Data:

O ile w przypadku kół zapasowych wszystko wydaje się jasne i oczywiste, o tyle w przypadku popularnych „dojazdówek” sprawa nie jest już taka prosta. Badania pokazują, że kierowcy nie tylko nie bardzo wiedzą, jakie jest faktyczne przeznaczenie koła dojazdowego, ale też jakie są warunki jego eksploatacji. Fakt, ze dojazdówek używamy coraz rzadziej, nie oznacza, że nie używamy ich wcale. A używane bez zachowania niezbędnej ostrożności, mogą sprawiać spore problemy. Dlaczego?

Czym jest i do czego służy koło dojazdowe?

Koło dojazdowe jest rodzajem zwykłego, standardowego koła zapasowego, choć w rzeczywistości różni się od swojego odpowiednika niemal pod każdym względem. W porównaniu z kołem zapasowym, dojazdówka jest:

  • węższa – zwykle opona koła dojazdowego ma szerokość ok. 125 mm,
  • ma mniejszą średnicą,
  • posiada inne wytyczne względem optymalnego ciśnienia powietrza,
  • umożliwia jazdę ze zdecydowanie mniejszą prędkością.

Koło dojazdowe – wyjaśnia nasz ekspert z iParts.pl – powstało jako mniejsza i lżejsza alternatywa dla koła zapasowego. Zadaniem dojazdówki jest bezpieczne doprowadzenie samochodu do domu, warsztatu lub zakładu wulkanizacyjnego i nic poza tym. Sama jego charakterystyka sprawia, że nie nadaje się do jazdy na dłuższej trasie. Koła dojazdowego nie wolno traktować jako równoważnego zamiennika standardowego koła samochodowego. To raczej substytut, który dzięki swoim małym gabarytom i niewielkiej wadze zajmuje mniej miejsca niż koło zapasowe, przez to łatwiej jest go przewozić w bagażniku.

Dlaczego dojazdówki wychodzą powoli z użycia?

Można by się pokusić o stwierdzenie, że wśród wszystkich samochodów poruszających się po polskich drogach z kołem zapasowym na wyposażeniu, nie więcej niż 1/3 posiada w bagażniku koło dojazdowe. W porównaniu do tego, z czym mamy do czynienia na zachodzie Europy, to i tak bardzo dużo. Dlaczego? Ponieważ większość naszych samochodów to modele co najmniej kilkuletnie, a najczęściej kilkunastoletnie. W nowoczesnych autach nawet klasyczne koło zapasowe należy do rzadkości (oprócz modeli terenowych), a dojazdówka tym bardziej. Z czego wynika podobny trend? Czyżby producentom aut przestało zależeć na tym, abyśmy w przypadku przebicia opony mieli możliwość dotarcia do domu bez konieczności wzywania pomocy drogowej?

Gdyby producenci kół dojazdowych mieli mieć do kogoś pretensje o drastyczny spadek sprzedaży, powinni je skierować do największych koncernów oponiarskich. One to bowiem – poprzez znaczące udoskonalenie technologii wytwarzania opon samochodowych – sprawiły, że koła dojazdowe straciły rację bytu. Nowoczesne opony są znacznie trwalsze i ulegają przebiciom znaczenie rzadziej, niż jeszcze kilkanaście lat temu. Co więcej, na popularności zyskują również opony zdolne do automatycznego samonaprawiania się. To plus ciągła walka producentów aut o zachowanie jak największej przestrzeni bagażnikowej, dało efekt w postaci niemal całkowitej rezygnacji z kół zapasowych i dojazdowych. Zamiast nich w bagażniku wozimy obecnie jedynie niewielkie zestawy naprawcze, choć nawet one często bywają zupełnie nieprzydatne.

Spodobał Ci się artykuł?
i sprawdź ceny w naszej ofercie!

Jak powinno być eksploatowane koło dojazdowe?

Posiadając już koło dojazdowe z nastawieniem, iż może ono zostać użyte w każdej chwili, musicie przede wszystkim pamiętać o podstawowych zasadach jego eksploatacji. Co to za zasady?

  1. Aby koło dojazdowe mogło być używane, musi zostać napompowane powietrzem o ciśnieniu ok. 4,2 bara (zwykle górna granica wynosi 4,5 bara).
  2. Maksymalna prędkość pojazdu z założonym kołem dojazdowym nie może przekraczać 80 km/h.
  3. Założenie koła dojazdowego może dać efekt w postaci informacji o awarii hamulców, ABS czy układu kontroli ciśnienia w ogumieniu.
  4. Koła dojazdowego należy używać na jak najkrótszym dystansie.
  5. Jazda z kołem dojazdowym może prowadzić do nieoczekiwanych poślizgów na zakrętach lub mokrej nawierzchni.

Pamiętajcie! Koło dojazdowe to rozwiązanie doraźne i tymczasowe. Nie traktujcie go jako zwykłego koła zapasowego. Jeśli już musicie je założyć i przejechać z nim dłuższy dystans, starajcie się mieć je na przedniej osi. Koło dojazdowe na osi tylnej może prowadzić do szczególnych utrudnień w prowadzeniu pojazdu.


Komentarze

Ciekawy temat
Yapi
,
11.03.2020
Odpowiedz
cześć, Gratulacje dla Pana Dominika za poruszenie bardzo ciekawego tematu. Zgadzam się z nim w 100% odnoście stwierdzenia, ze koło dojazdowe to przeżytek tak jak normalne koło zapasowe. Po co sobie zajmować nimi miejsca w bagażniku, jak zestaw naprawczy daje nam około 150 km a to w zupełności wystarczy by dojechać do mechanika. Co więcej wszystkie ubezpieczalnie dają teraz w standardzie z OC lawetę od zniszczonego ogumienia, wiec to kolejny argument by się tego pozbyć Jeszcze raz gratulacje za tak ciekawy artykuł
Nie do końca...
Yogi
,
09.07.2020
Odpowiedz
Pozwolę sobie nie do końca się zgodzić, bo nie zawsze (jak się właśnie dowiedziałem) zestaw naprawczy jest cokolwiek wart... otóż godzinę temu złapałem kapcia ok 10km od domu. Chciałem już użyć zestawu naprawczego albo nawet tylko dopompować koło myśląc, że dojadę do domu. Jednak okazalo się, że jadąc leśną drogą najechałem na jakąś blachę lub coś podobnego co było pod liściami i rozwaliłem oponę na odcinku 4cm. Gdyby nie dojazdówka musiał bym wzywać pomoc drogową i czekać czort wie ile, a tak za 10 minut byłem w domu. Tak że dojazdówka nie jest taka zła i niepotrzebna, zwłaszcza jeśli nie przeszkadza mi wcale jej obecność w bagażniku.
Ciekawy temat
Quek_Wold
,
01.03.2020
Odpowiedz
Pan Dominik poruszył ciekawy temat, zgadzam się, że koło dojazdowe staje się przeżytkiem jak normalne koło rezerwowe. Sam nie rozumiem po co sobie tym miejsce zajmować w bagażniku. Zestaw naprawczy wystarczy spokojnie do 150 km, ten dystans wystarczy bo dojechać do jakiegokolwiek mechanika. Również w tym monnecie wszystkie ubezpieczalnie dają w standardzie z OC lawetę od zniszczonego ogumienia. Artykuł bardzo na temat

Dodaj swój komentarz

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.